Pocałunek anioła

Tytuł: Pocałunek anioła

Tytuł oryginału: Kissed by an Angel

Autor: Elizabeth Chandler

Seria: Pocałunek anioła (Tom I)

Polskie wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie

Ilość stron: 224

Czy wierzysz w anioły?

Ivy to urocza, mądra dziewczyna. Potrafi stawić czoło wszelkim przeciwnościom dzięki swojej wierze w skrzydlate istoty czuwające nad ludźmi – wierze w anioły. Nie poddaje się, gdy los nie idzie po jej myśli, wręcz przeciwnie, wspomagając się niebiańskimi przyjaciółmi odnajduje się w nowej szkole i szybko zjednuje sobie ludzi. Okazuje się, że los uszykował jej kolejną niespodziankę, której na imię… Tristan. Szkolny obiekt westchnień i członek drużyny pływackiej traci  całą swoją grację i zdrowy rozsądek, gdy tylko Ivy znajduje się w pobliżu. Jednak, jak się okaże, nawet to nie przeszkodzi by cudowne zauroczenie przerodziło się we wspaniałą miłość dwojga ludzi.

Jednak w najmniej oczekiwanym momencie świat Ivy runie po raz kolejny, wystawiając jej wiarę w anioły na próbę…

Pocałunek anioła to książka niezwykle lekka a zarazem mieszcząca w sobie całkiem sporo emocji. Nie jest jednak książką z rodzaju ciężkiej artylerii. Fakt, wzbudza empatię, jednak nie jest ona na tyle silna by pozostać gdzieś na dłużej. Lecz wiem jedno – zasługuję na uwagę.

Historia Ivy jest niezwykle naturalna, subtelna, żywa. Mieni się odblaskami rzeczywistości, której, w tej książce, nadano całkiem magiczny odcień. Fabuła lekka, żwawa. Zarys historii zasługuje na uznanie, choć wnosi jedynie skrawek jakiegoś przesłania. Przede wszystkim, stanowi jednak delikatną historię, którą można przeczytać sobie, ot tak, by na chwilę odpocząć od ciężkich przeżyć. Powiedzmy sobie szczerze, jest doskonałym oderwaniem od innych książek, gdy chcemy w pewien sposób oczyścić się z nadmiaru skumulowanych emocji.

Jednak realizacja planu, jakim była cała historia Tristana i Iva ma charakter nieco chaotyczny. Nie mówię tu o prologu, który wyprzedza wszelkie wydarzenia, lecz o ogólnej organizacji tej powieści. Miałam wrażenie, że autorka koniecznie chce zmieścić się w tych 200 stronach, jakby bała się za bardzo rozpisać, by nie zanudzić czytelników : ) Jednak, moim zdaniem, to by jej nie groziło. Opowieść ta jest leciutka niczym puch i, muszę przyznać, sprawnie poprowadzona. Mimo, że nie zatrzymuje przy sobie czytelnika na dłuższy czas, Pocałunek anioła jest niezwykle urokliwy i chyba właśnie tym urokiem działa w jakiś sposób na czytelnika.

Sztuczni bohaterzy? Na pewno nie w Pocałunku anioła! W tej kategorii powieść nie zawiodła. To miła odmiana, gdy inny książki aż ociekaja nadmierną fantastycznością i niestrawnym wyidealizowaniem. A idealny, przecież, nie jest nikt. Naturalność postaci, ich wzloty i upadki zjednują sobą przyjaźń czytelnika. Tristan to ciepły, uroczy chłopak, który wprowadzą w powieść nutkę humoru. Natomiast Ivy to dziewczyna, którą, jak się okaże, poznamy z perspektywy jej ukochanego by odkryć jej smutne tajemnice i wady. Oboje są po prostu normalnymi ludźmi którzy znaleźli się w takiej, a nie innej sytuacji. A mimo to, oboje w jakiś sposób oczarowują czytelnika. Wspaniale ukazane postacie, ot co!

I tak jak świetny był początek, tak nie podobało mi się zakończenie. Właściwie po wydarzeniu kulminacyjnym Pocałunek anioła przeistacza się w książkę zbyt szablonową. W ilu to amerykańskich filmach widzieliśmy jak ludzie wychodzą z ciał by przechadzać się po szpitalach? Pomysł zbyt oklepany uczynił lekką historię szarą i, cóż, przewidywalną. Jak się później okazuje przewidywalność nie jest tak duża, jak się może zdawać, jednak niesmak po wprowadzeniu oklepanego elementu pozostaje. Zakończenie też nie zachwyca. Dla książki tak ciepłej i uroczej powinno mieć podobny charakter, natomiast w tym przypadku zjechało na zupełnie inny tor.

Podsumowując Pocałunek anioła, zalety zdecydowanie przeważają nad wadami. Powieść ta przedstawia ciepłą, pełną miłości historię, która wprost urzeka. Postacie szybko stają się bliskie sercu czytelnika, a historia  ich niecodziennej miłości pozostaje jeszcze na długo w pamięci.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: