Wybranka bogów. Część 1.

Tytuł: Wybranka bogów

Tytuł oryginału: Divine by Mistake

Autor: P.C. Cast

Seria: W kręgu mocy Partholonu (Tom I)

Polskie wydawnictwo: Mira

Ilość stron: 412

Początek tej historii wiąże się z… wazą. Tak, wazą. I pewną charyzmatyczną nauczycielką języka angielskiego. Zaraz po tym jak nabywa przedmiot na aukcji  zostaje, chcąc nie chcąc, wciągnięta do zupełnie obcego świata. Równoległej przestrzeni, w której uważana jest za królową. Przestrzeni, w której Partholon – wspaniała świątynia i wszystko co wokół niej okiem sięgnąć, należy do niej. Jednak, jakby się wydawać mogło, to wcale nie sen. Snem nie jest również, to, że losy setek ludzi leżą w jej rękach wobec zagrożenia jakim są Fomorianie – krwiożercze potwory będące zapowiedzią zagłady Partholonu.

Po Wybrance bogów spodziewałam się mrocznego klimatu, który tak (pozornie zresztą) buchał z okładki i… tytułu. Ale, że książkę nie poznaje się po okładce, lecz po tym, co ma w środku (przyznaję się, okładki też dużo znaczą) nie powinno zdziwić, że Wybranka ma zupełnie inną naturę, niż mogłoby się zdawać. Jednak nawet czytając jej opis czytelnik wciąż jest święcie przekonany o mroczności, powadze i (nie)szablonowości książki. I to mu się podoba, a jakże. Jednak gdy wraz z wkroczeniem świat książki czeka go niemałe zaskoczenie. Czy jest zawiedziony? A skąd!

Człowiekowi się wydaje, że jak przeczyta opis książki, to już wie mniej więcej o czym to jest. No niby tak. Jednak złudne jest to, w jaki sposób łączymy typy fabuły z klimatem i sposobem, jakim jest napisana. Na przykład: Okej, ta książka jest o wampirach więc pewnie będzie mrocznie. A tu mamy jakąś dystopię, więc będzie o hasaniu sobie pośród łąk z łukiem walcząc o przetrwanie. I tego się powinniśmy wystrzegać! O tak! Wybranka Bogów w tej kategorii zaskakuje. Nie brakuje w niej humoru, czy luźnych sytuacji. Nie brakuje w niej emocji, czy wartości. Właściwie trudno by ją o brak czegokolwiek posądzić. 😉

Fabuła jest wartka. Wciąga, naprawdę wciąga. Oryginalny pomysł oprawiony w „cieplutką” ramę uczuć i emocji. Styl bardzo luźny, bez jakichkolwiek zahamowań. I bardzo dobrze. Tok myślowy ukazany na papierze. Brawo! Nie przyćmiewa on wydarzeń, ale je eksponuje. Wyodrębnia te najważniejsze dla bohaterki, kończąc na tych, które gdzieś przelatują między tekstem. Całość tworzy swoisty, przystępny klimat i sprawia wrażenie dialogu z Shannon. Ma się wrażenie, że siedzi się gdzieś w jej głowie, słucha myśli, jest przy niej gdy coś się wydarzy. I dzięki temu bez skrępowania możemy śmiać się z jej żartów, napomknień, a gdy w końcu przyzwyczaimy się do niej, stać się niemal uczestnikiem książki, a nawet co najmniej w części utożsamić się z bohaterką.

Jak już wspomniałam, w książce humoru nie brakuje. Jednak nie oznacza to, że Shannon z mężem-centaurem popijają winko racząc się żartami podczas, gdy Fomorianie pożerają wnętrzności ich poddanych. Co to, to nie! W książce nie brakuje ponurych obrazów zagłady, śmierci oraz nawału cech: tych pozytywnych jak i negatywnych poszczególnych postaci. To nie kolorowa bajka. Może i można by zacząć ją od Dawno, dawno temu… ale nie ma gwarancji, że skończy się Happy End`em.

Wybranka bogów to książka kontrastów, emocji, przeciwieństw. To książka, która ukazuje, że liczy się coś ponad to, co można zauważyć na pierwszy rzut oka. Raczy nas barwnymi postaciami, omamia kolorowym światem. Wciąga, pochłania. Wrzuca w nieznany świat,w którym, tak jak Shannon, z początku jesteśmy zdani na siebie. Pokazuje, że od tego, jakimi jesteśmy i chcemy być ludźmi, zależy czasami więcej niż mogłoby się zdawać.

 

Reklamy

2 responses to “Wybranka bogów. Część 1.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: