Studnia wieczności

Tytuł: Studnia wieczności

Tytuł oryginału: The Sweet Far Thing

Autor: Libba Bray

Seria: Magiczny krąg (Tom III)

Polskie wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie

Ilość stron: 760

Odkąd Gemma przybyła do Spence wiele się wydarzyło. Zamiast, jak inne starsze dziewczęta przygotowywać się do debiutu, musi raz na zawsze rozstrzygnąć spór o magię. Międzyświat popada w chaos. Nie wiadomo kto jest wrogiem, a kto przyjacielem. Gemma dręczona jest wizjami, obciążona obietnicami i oczekiwaniami. Czy, pomimo wszystko, odnajdzie prawdę?

„Studnia wieczności” stanowi wspaniałe zwieńczenie trylogii. I choć na początku (wiedząc, że książka ma 758 stron- był to zdecydowanie długi początek) nie wyróżnia się niczym szczególnym od pozostałych części, to koniec jest zapewne wyjątkiem od tej reguły.

Tak jak i w pozostałych częściach kontakt czytelnika z główną bohaterką był na przemian silniejszy bądź słabszy. Wątpliwości Gemmy ukazane są w chaotyczny sposób. Zbyt chaotyczny.

Porównania, epitety i inne środki stylistyczne wręcz zachwycają. Język stosowany przez autorkę jest barwny, poetycki. Niestety momentami wydaje się „przeładowany”, obciążony ozdobnikami, które przysłaniają pierwotny sens i cel wypowiedzi. Przyłapywałam się na zmienianiu zdań, chociaż w moim przypadku (ostatnimi czasy) stało się to standardem. :/

Sceny opracowane przez autorkę były zachwycające. Można było wyobrazić je sobie w pełnej okazałości, traktując tekst jako przewodnika. Prawdziwa uczta dla wyobraźni.

Rozpływam się na myśl o zakończeniu. Wspaniałe! A opis ostatnich wydarzeń… Powiem wprost- musicie to przeżyć! Szkoda tylko, że na najważniejsze wydarzenia z książki przychodzi nam tak długo czekać. Autorka nie ominęła również przemiany wewnętrznej Gemmy, która jednocześnie zachwyca jak i każe się nam nad nią „zatrzymać”. Jednym słowem- skłania do przemyśleń.

Rozpędziłam się i przewertowałam również „podziękowania”.  Wzmianka o królikach ninja przesądziła o moim zdaniu o tej książce 😀 Absolutnie jestem na TAK (dobrze, gdyby nie te króliki również poleciłabym Wam tę książkę).

Podsumowując, jeśli przypadły Wam do gustu poprzedniczki „Studni wieczności” to jak najbardziej „przebrniecie” (może to za mocne słowo) przez 3/4 powieści by w końcu dojść do najwspanialszych momentów. Chociaż… może to kwestia gustu? Pomimo upływu czasu książka nadal „siedzi w mojej głowie”, co oznacza, że z pewnością zasługuje na uwagę.

https://sewiasterecenzje.files.wordpress.com/2012/06/dze-kopia1.png?w=490&h=170
Klikajka:

Reklamy

2 responses to “Studnia wieczności

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: