Córka dymu i kości

Tytuł: Córka dymu i kości

Tytuł oryginału: Daughter os Smoke and Bone

Seria: Córka dymu i kości (Tom I)

Autor: Laini Taylor

Polskie wydawnictwo: Amber

Ilość stron: 400

Dla Karou podwójne życie często daje się we znaki. Przez ciągłe zlecenia Dealera Marzeń jej przyjaźnie stale się zrywają, a jej drugie życie musi zostać utrzymane w tajemnicy. Lecz istoty, z którymi żyje Karou są jej rodziną. Wszystko zmienia się gdy gdy ktoś wypala czarne dłonie na drzwiach w całym świecie. Przez swoja ciekawość Karou musi opuścić dom zaraz po tym jak wszystkie naznaczone drzwi płoną ogniem. Wkrótce dziewczyna spotyka tajemniczą istotę, a nienawiść wrogów przeradza się w niezwykłe uczucie.

Książkę pochłonęłam w całości zaledwie w jeden dzień. 🙂 Muszę przyznać, że jest cudowna!

Powieść zachwyca wielobarwnymi postaciami, z których każda ma swój odrębny, złożony charakter. Idealne zestawienie kontrastów, które tworzy harmonijną całość. Postacie te nie różnią się tylko cechami charakteru, lecz i wyglądem. Autorka popuściła wodze fantazji. Przy „Córce dymu i kości” co niektóre z powieści wydają się tak… ubogie. Najwspanialsze jest to, jak różnorodne są odczucia, wyobrażenia czytelników. Jeśli książki rozwijają wyobraźnię, to „Córka dymu i kości” robi to w 200%.

Głównym atutem, który wzbudził we mnie podziw to płynność fabuły. Żadnych przeskoków, niezrozumiałych wątków. Jak autorka osiągnęła taki efekt? Może użyła koralików Karou spełniających życzenia? 🙂 „Córka dymu i kości” pisana niewprawnym piórem wydawałby się bardzo niejasna i wręcz bezsensowna. W rzeczywistości jednak, połączono w niej wspomnienia, przeszłość i teraźniejszość bez żadnych zgrzytów czy niedopowiedzeń. Jeśli już nie wiesz o co chodzi, to jest to jak zagadka- parę kartek później odpowiedź Cię zaskoczy.

Zawsze trudno jest mi wejść w świat przedstawiany przez książkę. To jakby coś w rodzaju inicjacji- musisz poznać bohaterów, sytuację, dopiero potem wpadasz w ekscytujący wir wydarzeń. Z początku trochę trudno ogarnąć nowe nazwy i wyobrazić sobie błękitnowłosą dziewczynę, lecz to dopiero uzmysławia, jak wiele jeszcze praktyki trzeba, by móc pochwalić się wspaniałą wyobraźnią.

Cudowna, wspaniała, zapierająca dech! Polecam ją każdemu! W moim ogólnym rankingu znalazła się na drugim miejscu. Pełna kontrastów, a jednocześnie harmonijna. Złożona, a jednocześnie prosta. Właściwie „Córkę dymu i kości” trudno mi zaliczyć do jakiegokolwiek gatunku. Sądzę, że powieść ta nie zapoczątkuje nowego gatunku, o jakieś angielskiej nazwie, lecz będzie jedynym w swoim rodzaju odstępstwem. Mam ogromną nadzieję, że będziemy mogli przeczytać drugi tom „Córki dymu i kości”. 🙂

Klikajka:

Reklamy

2 responses to “Córka dymu i kości

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: